"Somebody mixed my medicine
I don't know what I'm on
Somebody mixed my medicine
But baby it's all gone"
Ponad 500km rowerem już za mną. Przez 9 dni udało mi się objechać Enshede, Arhem, Urtecht, Hage oraz Amsterdam i muszę przyznać, że rowerowe wakacje absolutnie mnie urzekły. Mimo spartańskich kempingowych warunków naprawdę wypoczełam, a do tego całkiem sporo zwiedziłam. Dzisiaj szybka fotorelacja, jutro turystyczna stylizacja i prezentacja mojego wymarzonego zebrzastego roweru.
model: biotechnology
stylist: biotechnology
photographer: biotechnology / dejw
Wystawy sklepowe to już chyba stały punkt programu :
Oddam wszystkie przywiezione cukierki za tą bluzę Diesla :
Moj nowy sens wyjazdów zagranicznych, Haagen-Dazs niech się schowają :
W dodatku przy zakupie dwóch opakowań dorzucali okulary przeciwsłoneczne, nawet nieco podobne do tych, które nosi mój nowy winylowy charms/zipper pull :
Tak, naprawdę jeździłam na rowerze :
Jeden z wielu oryginalnie pomalowanych jednośladów :
Wiatrak po prostu musi być :
Wymęczona, ale z uśmiechem na zakończenie :





















