14.09.2010

83.

Song of the day: Nicest Thing - Kate Nash

'I wish my smile was your favourite kind of smile
I wish the way that I dressed was your favourite kind of style'

Umówiłam się dziś z przesympatycznym fotografem na zdjęciowy spacer. Niestety pogoda i moje początkowe stadium przeziębienia pokrzyżowały nasze śmiałe plany i dlatego muszę radzić sobie sama. Jeśli istnieje coś, czego nie lubie bardziej niż fizyki, to właśnie usiłowanie zrobienia fotografii siebie samej. Statyw, samozyzwalacz, za dużo z tym roboty, a efekt końcowy bynajmniej niezadowalający. Zdecydowanie wole portretować inne osoby. Wyjątkowo zdjęcia na surowo.











dress - zara
shirt - h&m
tights - h&m






model: biotechnology
stylist: biotechnology
photographer: biotechnology


earrings - river island

 earrings - antique market somewhere in Bosnia and Herzegovina


*dziwna mina*

Wyobraźcie sobie, jak wyglądają moje notatki.

6.09.2010

82.

Song of the day: All my little words - The Magnetic Fields

'Now that you make me wanna die
you tell me that you're unboyfriendable
and I could make you pay and pay,
but I could never make you stay.'

 






dress - river island
blue suede jacket - h&m
hat - h&m
shoes - zaffagnini




model: biotechnology
stylist: biotechnology
photographer: dejw / kampert




bow - h&m

Czyli czym zajmuję się, kiedy mam wolną sobotę.

Uwielbiam, kiedy znajomi wracają z wakacji! (z podziękowaniami dla M.)

4.09.2010

81.

Song of the day: Ours - The Bravery

'Gone like a dream that I have just awoken from
Fading away, just out of reach
And we are here, but I already miss you
even as you're lying next to me'.

To juz ostatni 'dziennik z podroży', wraz z rozpoczęciem roku szkolnego zapewne powroci konwencja 'szybkie zdjecia po drodze z jednych zajęć na drugie'. Pomijając obowiązek nauki, to że dni robią się krótsze i nikt już na nic nie ma czasu, bardzo lubie wrzesień - nareszcie premiera czwartego sezonu Gossip Girl!


Tak, nosze okulary korekcyjne.

...chociaż nie można powiedzieć, że jestem z tego powodu zadowolona.

 Kopenhaska syrenkę wywieźli na expo, więc trzeba było ją zastąpić (park Tivoli).

Urocza wystawa niemieckiego sklepu wnętrzarskiego.

Najwygodniejsze buty świata.
shoes - keds

 Angielska powojenna posiadłość na ziemi niemieckiej (też chce taki ogród!).

Dziennik łasucha vol. 3: babeczka malinowa i carmel machiatto z miejscowej sieciowej kawiarni.

 Szwedzki królik by Ikea.

Heh, jakiekolwiek pomysły jak powinnam to podpisać?
Poza typowym szafiarskim:
 shorts - river island