18.07.2011

139. lake side story + new photo size

Song of the day: Breathe me - Sia

'be my friend, hold me, wrap me up, unfold me
I am small, I'm needy, warm me up and breathe me'

Today wearing: sailor sweater - sh, scarf - indie market, sunglasses - h&m, bag - sh (used to be my mum), jeans - cubus, shoes - converse. 

Weekend spędziłam na wsi nad jeziorem, pędząc na skuterze, bawiąc się przy ognisku, piekąc ciasteczka potrójnie czekoladowe (którym najprawdopodobniej poświęcę całą osobną notatkę już wkrótce) i ogólnie odpoczywając. Oversize'owy sweter o tematyce żeglarsko-marynarskiej kupiłam w second-hand'zie dosłownie za grosze, podobnie jak buty (no, może nie przesadzajmy z tymi groszami) - czarne klasyczne conversy slim upolowałam w Londynie za jedyne 19 funtów (~85zł). Ostatnia para i to w moim rozmiarze = jeden z moich najlepszych zakupów ever.
Jak zapewne zauważyliście, dziś wrzucam większe zdjęcia niż standardowo. Zastanawiam się nad zmianą formatu na stałe, więc bardzo proszę o opinie w komentarzach - wolicie większe zdjęcia, czy może jednak powinnam pozostać przy dotychczasowym formacie?
Ponadto, biorąc pod uwagę rosnącą liczbę obserwatorów (jupi!) założyłam fan page'a na facebooku. Od piątku możecie mnie także lubić TUTAJ. Obiecuję wrzucać tam nieco więcej informacji i zdjęć niż na blogu. Korzystając z okazji - wszystkim stałym bywalcom BW serdecznie dziękuję za komentowanie i motywację! <3
biotechnology



photo: dejw, biotechnology

15.07.2011

138. Thank you J.K. Rowling for giving me a magical childhood


It’s gonna be a different year
This is not the place for fear
I’ve got a job to do.

Today (on the last Harry Potter movie premiere) I wear: sweater - h&m + diy, skirt - sh, belt - primark, shoes - new look, leather bag - sh (used to be my mum), glasses - asos.

Muszę się Wam przyznać. Po pierwsze, jestem totalnym maniakiem Harrego Pottera odkąd skończyłam 8 lat. Po drugie, nigdy nie przepadałam za filmami, uważając książkową serię za milion razy lepszą. Po trzecie, jako że praktycznie dorastałam wraz z całą serią, po dzisiejszej premierze ostatniego filmu, nawet jeśli kompletnie nie sprostał on moim oczekiwaniom, złamało mi się serce. Bo to jest już koniec absolutny. I tak sie złożyło, że nie tylko książek, ale też pewnego magicznego etapu w moim życiu zwanego dzieciństwem. W październiku rozpoczynam studia z dala od domu, zupełnie sama w wielkim nieznanym mi bliżej mieście. Już to wystarczająco może przybić człowieka, a co dopiero w połączeniu z TOTALNYM KOŃCEM ery Harrego. Nigdy wiecej wyczekiwania na premierę kolejnej ksiązki ani filmu. Smutno mi, ale czas napisać ostatni rozdział i ruszać dalej.
I solemnly swear that I will never forget :)

A teraz czas na mój premierowy outfit:


Potterowe paznokcie, czyli 'tak, nudziło mi się':

 Przed seansem:

A na dokładkę totalny offtopic, czyli mój wczorajszy rozpustny obiad:

...i deser (robię się głodna na sam widok):

xoxo
biotechnology
   
photo: dejw, nocnazmiana, biotechnology

9.07.2011

137. I don't speak German but I can if you like

Song of tha day: Lady Gaga - Sheiße

'If you're a strong female, 
you don't need permission.'

W przeciągu ostatnich dwóch tygodni wydarzyło się co następuje:
- zdałam maturę, a jej wynik z części podstawowej okazał się na tyle dobry, że dostanę stypednium od prezydenta miasta
- odbyłam moją pierwszą praktyczną lekcję jazdy samochodem i nawet mi się spodobało. Silnik zgasł mi zaledwie dwa razy podczas pierwszych dwóch godzin, co uznaję za sukces.
- przeżyłam 10 dni na obozie w Ostródzie jako wychowawca kolonijny, praca wyczerpująca niesamowicie ale także dostarczająca sporo rozrywki, no i kieszonkowego na lato (o ile uda mi się nie przepuścić całej pensji na wyprzedażach).
Tak więc ogólnie sporo się działo. A teraz część szafiarsko-fotograficzna dzisiejszego posta, czyli letni strój składający się z topu kupionego w Londynie na rynku w Camden (kocham ten nadruk), szortów z wyprzedaży w Mohito i butów kupionych dwa lata temu w H&M.
biotechnology






photo: dejw