18.04.2011

122. A-skirt for charlie's angel

Song of the day: Take my heart - Soko

'I don't care, I don't care if I might been carried away
If you swear, if you swear to give me your heart in return'

Today wearing: garry webber jacket - sh, corsetto floral top - stradivarius,  skirt - sh, belt - river island, bag - vero moda, pink floyd sneakers - converse outlet.

Od pewnego czasu próbuję okiełznać moją odrastającą grzywkę. Ostatnio wpadłam na pomysł zmiany miejsca przedziałka i teraz czeszę go równo po środku głowy (szaleństwo, nie?).W efekcie wyglądam jak:
a) pewna polska celebrytka o której ostatnio zrobiło się głośno, gdyż ze względu na swój zawód celebrytką wcale nie powinna być;
b) jedna z klasycznych Aniołków Charliego.
Sama nie wiem co gorsze. Chyba czas iść do kompetentnego fryzjera który mi coś zgrabnego doradzi. A może by tak nieco rozjaśnić...?
W kwestii stroju - zdjęcia robione świeżo po moim ostatnim w życiu dniu szkoły, co w pewnym stopniu uzasadnia dość ofensywną pozycję 'na zombie' prezentowaną na zdjeciu pierwszym. Na innych zdjęciach było tylko gorzej, wierzcie mi. Swoją drogą dziś moja polonistka oddała mi moje sprawdzone wypracowanie z krótkim acz rzeczowym komentarzem napisanym na czerwono pod spodem:
Droga M.,
Miałaś gorączkę?
Chyba będzie mi jej brakowało. To jest polonistki, a nie gorączki rzecz jasna. Na moje nieszczęście chora wtedy nie byłam, praca była po prostu koszmarna sama z siebie. No cóż, w końcu nie można mieć wszystkiego...

biotechonology




photo: dejw

15.04.2011

121. officially floral

Song of the day: Barcelona - Plastiscines

'let’s get down in Barcelona
tonight we’re dancing like no tomorrow'

Today wearing: 
red floral dress, silk jacket - h&m, bag - sh, stockings - cubus, shoes - ccc.

Choć w teorii jeszcze dwa tygodnie, w praktyce zaczęłam już wakacje.Oczywiście przede mną jeszcze matura, ale jestem raczej pewna wiedzy więc nie panikuję (jak na razie!). Czekam na czerwiec - wyruszam na krótką wycieczkę do Londynu, a co za tym idzie - na zakupy! Muszę zrobić mały research i dowiedzieć się gdzie szczególnie warto w tym mieście iść na zakupy ubraniowe (prócz Primarka, rzecz jasna). Tęsknię za letnim podróżowaniem...
biotechnology







photo: dejw

4.04.2011

120. the ultimate grandma style


'If I get old, old fashioned
Would you get old, old fashioned with me?'

 Today wearing: scarf - indie shop; top - h&m, skirt - aryton (used to be mum); bag, belt - river island, shoes - asos;

Do tej pory zaklinałam się, że spódnica maxi jest jedną z tych rzeczy, które nigdy mi się nie spodobają. Plisowaną jej wersję z wełny znalazłam w skrzyni ze starymi ubraniami mojej mamy z lat 80'. Wciąż nie jestem  wielką fanką maxi i wątpię bym kiedykolwiek sama kupiła coś tej długości, ale powiedzmy że w tym wydaniu mi odpowiada (choć postarza i nadaje stylu z innej dekady).  Buty to moje pierwsze zamówienie z asos.com, wciąż jestem zachwycona prędkością wysyłki. Oryginalnie w roli sznurowadeł występowały brązowe rzemyki, ale w przypływie wiosennej euforii wymieniłam je na różowe wstążki - i świat staje się ciekawszy. Obcas mierzy 13 cm i dzięki wysokiej platformie z przodu buty nie są niekomfortowe. Fakt, że nosząc je mam 190cm i na pewno nie pójdę w nich na zajęcia (nie lubię, kiedy nauczyciele, których powinnam darzyć respektem, są ode mnie znacznie więcej niż głowę niżsi), ale na pewno znajdę mnóstwo innych okazji by je zakładać.
Za oknem powyżej 15st C., lecz zamiast korzystać z pięknej pogody, przesiedziałam ostatnie parę dni w domu z zapaleniem gardła nucąc kawałki disco polo potrzebne do mojej prezentacji maturalnej. Za miesiąc o tej porze będę miała za sobą pierwszy egzamin. Nie mogę się doczekać...

biotechnology




photo: dejw